- tak mówiono swego czasu o lukratywnych okazjach zakupu gotowego do zamieszkania lokum. Takiego, które nie wymaga dodatkowych, pochłaniających czas, nerwy i pieniądze czynności związanych z remontem bądź wykończeniem wnętrz. To właśnie stanowi o wyższości tzw. domów pod klucz. O tym, jakie są inne zalety tego rozwiązania opowiedział nam Jan Dymek, właściciel firmy Zimmermann-Haus, uznanego producenta domów prefabrykowanych.
Co to takiego, ten „dom pod klucz”?
Dopóki nie budujemy domu, i nie jesteśmy też związani z branżą budowlaną, pojęcie ”domu pod klucz” może niewiele nam mówić. W praktyce tym mianem określa się inwestycję, której założeniem jest przekazanie właścicielom budynku, wymagającego już tylko umeblowania. Innymi słowy, jedna firma budowlana nie tylko stawia nam dom, ale również wykonuje zadania związane z jego wykończeniem, a zatem m.in. kładzie tynki, maluje ściany, kładzie parkiet, panele, kafelki, wyposaża budynek w stolarką okienną i drzwiową, oświetlenie i instalacje. Co więcej, wykonawcy zlecić możemy również m.in. roboty brukarskie, budowę ogrodzenia, garażu, wiaty czy elementów architektury ogrodowej.
– Obecność klienta na budowie ogranicza się w zasadzie do czterech wizyt, podczas których odbierane są poszczególne etapy inwestycji – wyjaśnia Jan Dymek, właściciel firmy Zimmermann-Haus, produkującej prefabrykowane domy w konstrukcji szkieletowej. – W czasie czwartej wizyty następuje ostateczny odbiór budynku i przekazuje się klucze do domu – dodaje.
Wygodne, prawda?
Więcej o zaletach
Oczywiste jest, że takie rozwiązanie znacznie oszczędza nasz czas. Bo gdy całą inwestycją zajmuje się jedna firma budowlana, harmonogram prac przebiega znacznie sprawniej i szybciej. Wyzwanie, jakim jest budowa domu, przebiega też znacznie spokojniej. Snu z powiek nie spędza nam nieterminowość fachowców z wynajmowanych firm, która może opóźnić wejście na budowę innych, odpowiedzialnych za kolejne etapy budowy ekip.
Mamy więc oszczędność czasu i spokój. Inwestorzy, którzy szczególnie cenią sobie te walory, coraz częściej wybierają budowę domów szkieletowych.
– Za budownictwem szkieletowym przemawia przynajmniej kilka zalet. Przede wszystkim zyskuje się spokój, wynikający z możliwości zlecenia wykonawcy kompleksowej budowy domu do stanu „pod klucz”. Udział inwestora w budowie po podpisaniu umowy sprowadza się jedynie do odbioru poszczególnych etapów prac – np. na potrzeby rozliczeń kredytu. Na końcu podpisywany jest protokół zdawczo-odbiorczy wraz z przekazaniem kompletów kluczy. Ważna jest jedna gwarancja, nie tylko na dom w sensie konstrukcyjnym, ale i na instalacje wewnętrzne i zewnętrzne – wylicza Jan Dymek.
Dodajmy do tego komfort – inwestor nie musi nieustannie szukać nowych specjalistów do kolejnych etapów budowy, nie zajmuje się logistyką przedsięwzięcia, bo od tego jest wynajęta ekipa budowlana. Ważne jest również, że od początku zna budżet swojej inwestycji, bowiem firma budowlana posiadająca duże doświadczenie w realizacji domów pod klucz jest w stanie w miarę dokładnie określić koszty budowy.
Zaletą domów prefabrykowanych w systemie "pod klucz" jest również czas budowy wynoszący około 3 miesiące od wbicia łopaty do oddania budynku. Generuje to oszczędności w postaci szybszej przeprowadzki, a przez to zakończenia najmu mieszkania i braku opłat z tym związanych.
Zlecenie wykonania prac budowlanych firmie nie zawsze musi oznaczać poniesienie wyższych kosztów, niż gdyby roboty zostały wykonane własnymi rękami. Firmy, kupując materiały w ilościach hurtowych, mogą negocjować ceny i często uzyskują rabaty dochodzące do kilkudziesięciu procent w stosunku do cen detalicznych np. w marketach budowlanych.
Kolejnym walorem jest jedna umowa, ułatwiająca rozliczenia w przypadku, gdy inwestor wziął kredyt na budowę domu.
Nie bez znaczenia jest też fakt, że w przypadku „domu pod klucz” inwestor nie musi zastanawiać się, co zrobić z materiałami, które zostaną po zakończeniu budowy. I w końcu – w przypadku jakichkolwiek usterek reklamacje kierujemy pod jeden adres. Powierzając wykonanie instalacji bądź elementów wykończenia wnętrz mniejszym firmom ryzykujemy, że w okresie gwarancji znikną one z rynku pozostawiając nas z pękającym tynkiem bądź „pływającą” podłogą.
Mężczyzna powinien wybudować dom…
… tak brzmi część nieco anachronicznego, ale wciąż popularnego powiedzonka. Nie ma w nim jednak ani słowa o tym, że powinien to zrobić własnymi rękami. Zwłaszcza, jeśli oczekiwany efekt uzyskać można wygodnie i nikłym nakładem pracy własnej.
Gdy dom buduje rodzina niezwiązana z branżą budowlaną i, podejmując to wyzwanie, widzi się w roli wykonawcy pewnych zadań (np. w związku z chęcią obniżenia kosztów budowy), każdy, kto ma za sobą podobną życiową przygodę, z pewnością jej to odradzi. Ilość problemów do rozwiązania, błędy, które wymagają naprawiania, a co za tym idzie – generują dodatkowe koszty i czas, jaki pochłaniają czynności związane np. z wykończeniem mieszkań, nie zawsze są warte przewidzianych oszczędności. Czasami lepiej zastanowić się, czy luki w budżecie skuteczniej nie załatamy realizując dodatkowe zlecenia związane z pracą zawodową, na której się znamy. Budowę domu i wykończenie wnętrz lepiej jest jednak pozostawić fachowcom.
Komentarze
Zostaw komentarz