Nie zwalniają tempa futsaliści Piasta. Gliwiczanie wygrali piąty mecz ligowy w tym roku z rzędu. W niedzielę podopieczni Klaudiusza Hirscha pokonali Pogoń 04 Szczecin 3:0.
Piast w tym roku wygrał wszystkie swoje mecze. Pogoń przeciwnie – przegrała i 5 punktami zajmowała ostatnie miejsce w tabeli. Nietrudno więc było wskazać faworyta tego pojedynku. Czasem jednak tak bywa, że drużyna skazana na porażkę potrafi sprawić niespodziankę. Zadawali sobie z tego sprawę gliwiczanie, którzy wyszli mocno skoncentrowani i już w 28 sekundzie objęli prowadzenie. Parra z prawej strony dograł do Franza, ten mimo że stał na 15 metrze, zdecydował się na strzał i piłka po rękach Wilczka wpadła do bramki. Po tym golu wydawało się, że gospodarze szybko dołożą kolejne bramki i jeszcze przed przerwą zamkną ten mecz. Szczecinianie jednak zdołali otrząsnąć się po tym ciosie i prowadzili dość otwartą grę. W konsekwencji obaj bramkarze mieli co robić. Gościom sprzyjało też szczęście. Franz, Parra i Douglas ostrzelali poprzeczkę i słupki Pogoni. Celnie też uderzał Pepo, ale bez powodzenia. Widuch również miał okazję do wykazania się, nawet przy sytuacjach sam na sam, a raz wyręczył go Franz, który wybił piłkę z linii bramkowej. Czas płynął, a kolejne gole nie padały. Kibice jednak nie nudzili się. Oba zespoły bowiem grały otwarty futsal, co przekładało się na strzały i sytuacje. Pierwsza połowa zakończyła się więc jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy, które jednak nie gwarantowało jeszcze zwycięstwa.
Szczecinianie wyszli na druga połowę z trzyminutowym poślizgiem. Co chcieli tym osiagnąć nie wiadomo, ale pomogło im to. Ledwie 30 sekund po wznowieniu gry Piast podwyższył wynik. Grę z autu wznawiał Jose Pepo, podał do pozostawionego bez opieki na trzecim metrze Douglasa, który przytomnie skierował piłkę pod poprzeczkę, zupełnie zaskakując golkipera gości. W 23 minucie Douglas zagrał do Franza, ten choć miał na plecach zawodnika Pogoni zdołał się obrócić i mocnym strzałem po raz drugi w tym meczu pokonał bramkarza Pogoni. W zasadzie w tym momencie spotkanie to mogło się zakończyć. Przyjezdni bowiem nie mieli argumentów, aby odrobić aż trzybramkową stratę, szczególnie że Piast grał dobrze i mądrze w defensywie. Goście nie potrafili nawet zdobyć gola w sytuacji, gdy przed pustą bramką stał Gepert. Gracz szczecinian z metra posłał piłkę ponad poprzeczką. W końcu Oleg Zozula zdecydował się na grę z lotnym bramkarzem w rolę którego wcielił się Czyszek. Gospodarze jednak nie pozwolili na strzelenie choćby honorowej bramki, sami też jednak nie podwyższyli wyniku.
Dzięki wygranej gliwiczanie utrzymali szóstą lokatę w tabeli, ale już w najbliższą środę zmierzą się u siebie z Gattą Zduńska Wola, a potem pojadą do Bielska, gdzie grają z Rekordem. Te dwa spotkania z wicemistrzem i mistrzem Polski dadzą odpowiedź na co Piasta stać jeszcze w tym sezonie.
Arena Gliwice – 24.02.2019, g. 16:00
Piast Gliwice – Pogoń 04 Szczecin 3:0 (1:0)
Bramki:
1:0 – 0:29` Rafał Franz (asysta Sergio Parra)
2:0 – 20:30` Douglas (asysta Jose Pepo)
3:0 – 22:38` Rafał Franz (asysta Douglas)
Piast Gliwice: Michał Widuch (23), Maciej Rozmus (77) – Jose Luis Santiago Gutierrez (5), Sergio Parra Bonilla (7), Mateusz Omylak (8), Marcin Grzywa (10), Rafał Franz (11), Dominik Śmiałkowski (12), Douglas Neutzling Ferreira (32), , Marek Bugański (88), Sebastian Szadurski (98)
Arena Gliwice – 24.02.2019, g. 16:00
Piast Gliwice – Pogoń 04 Szczecin 3:0 (1:0)
Bramki:
1:0 – 0:29` Rafał Franz
2:0 – 20:30` Douglas
3:0 – 22:38` Rafał Franz
Piast Gliwice: Michał Widuch (23), Maciej Rozmus (77) – Jose Luis Santiago Gutierrez (5), Sergio Parra Bonilla (7), Mateusz Omylak (8), Marcin Grzywa (10), Rafał Franz (11), Dominik Śmiałkowski (12), Douglas Neutzling Ferreira (32), , Marek Bugański (88), Sebastian Szadurski (98)
Pogoń ’04 Szczecin: Łukasz Wilczek (1), Daniel Szklarz (13) – Roman Kondiukh (3), Maksym Sapon (5), Karol Czyszek (7), Mateusz Jakubiak (9), Konrad Prawucki (10), Bartosz Przygórzewski (11), Daniel Czepielewski (12), Mateusz Gepert (17), Adam Ładziak (23)
Opracowanie: piast.gliwice.pl/futsal
Komentarze
Zostaw komentarz