Jedną z miar człowieczeństwa jest stosunek do zwierząt. Współcześnie osiągnął on nowy wymiar, co widać po reakcji społeczności na wszelkie filmy z akcji ratowniczych lub zwykłe ludzkie przejawy pomocy zwierzętom. Piękny przykład takich działań dali strażacy i strażnicy miejscy w Pyskowicach, uwalniając uwięzionego pod dachem jerzyka.
12 lipca dyżurny Straży Miejskiej otrzymał zgłoszenie o uwięzionym pod dachem Braci Pisko 5 jerzyku - opowiadają urzędnicy z pyskowickiego magistratu. - Poproszono o pomoc jednostkę. Uratowanego, niezwykle pożytecznego ptaszka, patrol SM odwiózł do lecznicy weterynaryjnej.
Jerzyki, zwane przez niektórych podniebnymi chuliganami, są niezwykle pożyteczne. Zjadają drobne owady, w tym uciążliwe dla nas komary. Potrafią zjeść ich tysiące na dobę!!!
Dla jerzyka niebo jest prawdziwym domem – może pozostać w locie 2-3 lata - w niebie żyje, je i śpi. Na niebie pije wodę, chwytając krople deszczu. I nikt mu nie dorówna w lotniczych umiejętnościach. W porównaniu z jerzykiem, loty innych ptaków to amatorszczyzna. Dla mieszkańców miast jerzyk powinien być ptakiem najważniejszym - perłą w koronie.
Komentarze
Zostaw komentarz