Być może doszłoby do tragedii, gdyby nie czujność rodziców. W niedzielny poranek ich dzieci miały jechać na kolonie do Włocławka. Rodziców, którzy przywieźli obozowiczów na miejsce zbiórki, zaniepokoił zapach oleju napędowego i wyciekający spod autobusy płyn.
- Wezwany na miejsce patrol szybko zweryfikował i potwierdził obawy rodziców - piszą policjanci. - Jak się okazało autobus, którym miały zostać przewiezione dzieci, był niesprawny technicznie. Z baku pojazdu wydostawał się olej napędowy. Kierowca tłumaczył wyciek złym zatankowaniem pojazdu, jednak po wnikliwej obserwacji policjanci wykluczyli tę okoliczność i zatrzymali dowód rejestracyjny, zakazując dalszej jazdy. Kierowca został ukarany mandatem, a przewoźnik musiał na miejsce skierować kolejny autobus.
Biorąc pod uwagę fakt, że temperatura powietrza była duża, a odległość, jaką miał pokonać autobus długa, ryzyko pożaru było bardzo realne.
- Apelujemy do rodziców oraz osób odpowiedzialnych za organizację wyjazdów, nie tylko dzieci, aby w przypadku podejrzenia niesprawności lub uchybień w środkach lokomocji, a także chęci wyłącznie profilaktycznej kontroli pojazdu, powiadamiali Policję - mówią policjanci. - Sprawdzenie stanu technicznego środków transportu bądź psychotechnicznego kierowcy nie zajmie długo, a może uratować wiele żyć.
Źródło: KMP w Gliwicach
Komentarze
Zostaw komentarz