Ta niesamowita historia, opisana przez Schronisko w Gliwicach, zdarzyła się w minioną sobotę, w Bojkowie. Rowerzystę zatrzymał pies, który wyraźnie starał się go zaalarmować i zachęcić, by mężczyzna za nim poszedł. Na szczęście zwierzę trafiło na empatycznego człowieka, który podążył w ślad za nim w miejsce, do którego prowadziło. Okazało się, że wśród zarośli w otwartej studzience uwięziony był drugi pies.
- Rowerzysta powiadomił Straż Pożarną, która uwolniła uwięziona suczkę. Uratowana suczka, niestety, spłoszyła się i uciekła. Na miejscu została psia bohaterka, którą przywieźliśmy do Schroniska - relacjonują pracownicy Schroniska. - Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Okazało się, że suczki były z jednego domu. Zrobiły dziurę w płocie i poszły sobie pobiegać. Suczka ze studzienki od razu wróciła do domu, a druga została dzisiaj odebrana ze Schroniska.
Historia skończyła się dobrze, bo mądry pies spotkał na swojej drodze właściwego, dobrego człowieka. Takie historie chwytają za serce.
Psa wydobyli strażacy z OSP Bojków.
Komentarze
Zostaw komentarz