62-letnia, niepełnosprawna kobieta żyła z katem, który znęcał się nad nią psychicznie. Kat był jej własnym synem. Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym sąd - na wniosek prokuratora - błyskawicznie zdecydował o odseparowaniu niebezpiecznego człowieka od ofiary.
- 19 sierpnia Sąd Rejonowy w Gliwicach zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania wobec 42-letniego mieszkańca Pilchowic - relacjonują policjanci. - Mający problem z alkoholem mężczyzna nie raz dawał się we znaki mieszkającej z nim 62-letniej niepełnosprawnej matce - dodają.
Podejrzenia co do zachowania oprawcy względem matki zrodziły się z obserwacji dzielnicowego. Matka jednak długo chroniła swego oprawcę i nie składała wniosku o ściganie.
- Mimo to funkcjonariusz monitorował sytuację, założył rodzinie tzw. niebieską kartę - informują mundurowi. - Jak ustalił, 42-latek był nieobliczalny, gdy znalazł się pod wpływem alkoholu. Teraz rzucił się na matkę z siekierą i porąbał drzwi do pomieszczenia, w którym kobieta się ukryła.
Interwencja policji oraz środki zapobiegawcze zastosowane przez prokuraturę i sąd tymczasowo odseparowały sprawcę od ofiary. Kolejnym etapem będzie rozprawa przed sądem, na której zeznawać będą świadkowie. Wyrodny syn może trafić za kraty nawet na 8 lat.
Postępowanie prowadzi Wydział Kryminalny Komisariatu Policji w Knurowie.
Komentarze
Zostaw komentarz