Niedzielne grzybobranie zakończyło się dla mieszkańca powiatu gliwickiego dość nietypowym "zbiorem". W lesie pomiędzy Pyskowicami a Dzierżnem i Łabędami, w pobliżu w stawu Cegielnia znalazł śmiertelnie niebezpieczne granaty moździerzowe.
Galeria zdjęć
- Grzybiarz zachował się wzorowo – podkreśla podinspektor Marek Słomski, rzecznik KMP w Gliwicach. - Za pośrednictwem numeru alarmowego powiadomił o znalezisku służby.
Na miejsce udali się policjanci, przyjechał również specjalista pirotechnik z KMP Gliwice. Według jego oceny, niebezpieczne znalezisko to 25 granatów moździerzowych kalibru 81 mm z zapalnikami typu Wgr. Z 34 i jeden pocisk artyleryjski kalibru 75 mm z zapalnikiem dennym – wszystko to używane było przez wojska niemieckie podczas II wojny światowej.
Jak niebezpieczne to przedmioty, może wskazywać zawartość pół kilograma trotylu w każdym z pocisków moździerzowych (ich przeznaczeniem było niszczenie siły żywej).
Nie ewakuowano ludzi z uwagi na to, że miejsce oddalone jest od zabudowań. Jednak do obowiązków policji należy zabezpieczanie miejsca do czasu przyjazdu patrolu saperskiego. Według ustaleń, saperzy przyjadą dziś około południa.
74 lata po zakończeniu wojny jako społeczeństwo nadal ponosimy jej koszty...
Źródło: KMP w Gliwicach.
foto: st. asp. Dominik Polak
Komentarze
Zostaw komentarz