Większość z nas stosuje się do zaleceń i pozostaje w domu. Niestety, jak w każdym społeczeństwie, tak i w naszym zdarzają się wyjątki. I nie mówimy tu o tych, co zabierają dzieci na spacer do lasu, ale o grupach osób, które spotykają się wbrew przepisom. I o przedsiębiorcach, którzy nie respektują zapisów rozporządzeń. To oznaka braku solidarności. Co więcej, to świadectwo braku rozsądku i wyobraźni.
- Policja codziennie otrzymuje od kilku do kilkunastu zgłoszeń od mieszkańców, którzy podejrzewają, że ich sąsiedzi łamią obowiązek kwarantanny. Stróże prawa sprawdzają każdą informację. Zdecydowana większość z nich nie potwierdza się, bywają jednak i takie, jak wczorajsza. W jednym z gliwickich klubów fitness zebrała się grupa pań, które trenowały, wbrew wprowadzonym przepisom - opisuje podinspektor Marek Słomski, rzecznik prasowy KMP w Gliwicach.
Do tego klubu policjanci zapukali wczoraj, około godz. 16.00. W środku zastali sześć osób, było też dwoje pracowników. W obecności mundurowych wszystkie osoby opuściły budynek i lokal został zamknięty. Właściciele nie rozumieli jednak powodów policyjnych czynności, wyrażając swoje niezadowolenie.
Przypominamy, że przepisy obowiązują wszystkich przedsiębiorców. Lokale wymienione w ustawach i rozporządzeniach będą zamykane, a wobec łamiących kwarantannę – wyciągane konsekwencje prawne oraz finansowe.
Komentarze
Zostaw komentarz