Żart nienowy, ale ten "odgrzewany kotlet" ponownie trafił pod dyskusję. Jeden z gliwickich radnych (nazwiska nie podamy, żeby nie promować, ale znaleźć w sieci łatwo), rozpętał burzę po tym, jak zaproponował zamianę nazw ulic Bankowej i Zwycięstwa. "Teraz wiele lokali pozostaje zamknięte. Być może te ze Zwycięstwa warto by było przenieść w jedno miejsce, na Bankową i tam stworzyć enklawę dobrych gliwickich restauracji?" - zastanawia się radny.
Temu pomysłowi nie przyklaskujemy, ale - korzystając z okazji - zachęcamy do tego, żeby pomóc gliwickim restauracjom - nie tylko tym z ul. Zwycięstwa - odnieść zwycięstwo w tym trudnym czasie. W jednych można kupić jedzenie na wynos, inne dowożą do domów. Listę restauracji przygotowało Miasto Gliwice. Znajdziecie ją tu: https://gliwice.eu/sites/default/files/imce/jedzenienawynos_4.pdf.
Jak to mówią Anglicy: Enjoy it.
P.S. Nasz żart Prima Aprillisowy może mało odkrywczy, ale trudno w tym czasie o poczucie humoru. Wykorzystaliśmy natomiast okazję, by promować gliwickie restauracje. Pomyślcie o lokalnym biznesie i o tym, jak go wspomóc - teraz lub po pandemii. Prowadzą go nasi znajomi, sąsiedzi, przyjaciele, bliscy.
Komentarze
Zostaw komentarz