W niedzielę wieczorem patrol straży miejskiej został zatrzymany u zbiegu ulic Partyzantów - Gałczyńskiego przez mieszkańców, którzy poprosili o interwencję w sprawie kierowcy białej Toyoty Corolli, jeżdżącej po okolicy. Gliwiczanie podejrzewali, że mężczyzna jest pijany. Nie mylili się.
Strażnicy przeszukując teren zauważyli na skrzyżowaniu uszkodziny znak. Chwilę później trafili na sprawcę.
- Przy ul. Gałczyńskiego 11 zatrzymał nas kolejny mieszkaniec, który wskazał nam nie trzeźwego kierującego, mężczyznę ujęto i założono kajdanki. Na miejsce wezwano patrol policji ruchu drogowego. Zawartość alkoholu wynosiła 1.02 mg/L w wydychanym powietrzu a to daje wynik ponad 2 promilii - relacjonują strażnicy.
Efektem jazdy na "podwójnym gazie" to dwa uszkodzone pojazdy oraz zniszczony znak drogowy.
źródło: Straż Miejska w Gliwicach
Komentarze
Zostaw komentarz