W Polsce trwa akcja Zaszczep się w Majówkę. Tymczasem w Gliwicach ci, którzy mieli się dziś zaszczepić na lodowisku, obrazowo mówiąc – pocałowali klamkę. Do naszej Redakcji napisali oburzeni nauczyciele, którzy mieli wyznaczony termin na dziś. „Nie jesteśmy roszczeniowi” – mówią. – „Ale przydałby się lepszy przepływ informacji”.
Nauczyciele już wkrótce mają wrócić do nauki stacjonarnej, dlatego ich zaszczepienie wydaje się sprawą priorytetową. Wielu z nich miało przyjąć w ten weekend drugą dawkę szczepionki. Ponieważ w większości przypadków mowa o preparacie Astry Zeneki, warto pamiętać, że osoby nią szczepione pełną odporność uzyskają 15 dni po otrzymaniu zastrzyku. Czas odgrywa tu zatem dość znaczącą rolę. Przypominamy, że zgodnie z zapowiedziami premiera, 4 maja do szkół w trybie stacjonarnym wrócą dzieci z klas 1-3, w poniedziałek 17 maja na edukację w trybie hybrydowym przejdzie młodzież z klas 4-8 i uczniowie szkół średnich, a 31 maja, uczniowie wszystkich klas wrócą do szkół w trybie stacjonarnym.
W trakcie rozmowy z naszą redakcją, do zgłaszających problem nauczycieli przyszedł sms z informacją, że termin ich szczepienia zostaje przesunięty na 8 maja. Stało się to po tym, jak część z nich wróciła już z kwitkiem spod drzwi lodowiska.
„Jest majówka. Wielu z nas podporządkowało swoje plany wyznaczonemu terminowi szczepienia. Tydzień temu na lodowisku został on potwierdzony. A dziś odchodzimy z kwitkiem” – mówią rozgoryczeni nauczyciele.
Tymczasem w całej Polsce trwa akcja Zaszczep się w Majówkę. W wielu miastach pojawiły się mobilne punkty szczepień, przed którymi ustawiają się gigantyczne kolejki. Zaszczepić się możne każdy, bez rejestracji.
Komentarze
Zostaw komentarz